Strona główna PTTK
strona główna
 

NAGRODA    PRZYJAZNEGO    BRZEGU

 
POLSKIE TOWARZYSTWO TURYSTYCZNO – KRAJOZNAWCZE
Zarząd Główny
K O M I S J A   T U R Y S T Y K I   Ż E G L A R S K I E J

Jak sejmik zablokował inwestycje zachodniopomorskich gmin

 

Dobrymi chęciami podobno piekło jest wybrukowane. Teraz przedobrzyli zachodniopomorscy radni. Cel był szczytny - ochrona środowiska oraz terenów przeznaczonych na turystykę i rekreację. Niechcący solidnie zablokowali możliwość rozwoju turystyki. Całe szczęście, że nie było nakazu rozbiórki. Wyobraziłem ją sobie w Bydgoszczy, o Wenecji już nie wspominając.

Red.

Sejmik województwa zachodniopomorskiego podjął uchwałę, przez którą gminy leżące nad wodą nie będą mogły realizować żadnych inwestycji. Te liczą już straty, a samorząd zastanawia się jak naprawić to, co zepsuł.

Gminy już liczą straty.

- W tym roku do sprzedania mieliśmy 23 działki przeznaczone na cele komercyjne - mówi Elżbieta Koba, sekretarz Drawska Pomorskiego. - Zarobilibyśmy na nich ok. 2 mln zł. Ale kto je teraz kupi, jeśli te tereny obejmuje zakaz zabudowy?

- Ta decyzja jest zupełnie niezrozumiała - denerwuje się burmistrz Czaplinka Barbara Michalczik. - Przez trzy lata opracowywaliśmy studium i plan zagospodarowania przestrzennego. Kosztowało nas to kilkaset tysięcy złotych. W naszej gminie jest 47 jezior i dwie rzeki. Prawie wszystkie tereny znajdują się nad wodą. Teraz nie uda się sprzedać gruntów, nie możemy więc wziąć kredytów, bo czym je będziemy spłacać?

Ta uchwała to dramat

Chodzi o uchwałę sejmiku województwa zachodniopomorskiego z 15 września 2009 w sprawie obszarów chronionego krajobrazu. Zgodnie z ustawą o ochronie przyrody obejmują one tereny chronione ze względu na wyróżniający się krajobraz o zróżnicowanych ekosystemach, przeznaczone na turystykę i rekreację. Podobnie jak parki narodowe czy krajobrazowe są to miejsca, na których istnieją pewne ograniczenia (np. dotyczące zabijania dzikich zwierząt, likwidowania zbiorników wodnych czy zabudowy terenu).

Wytyczanie konkretnych terenów leżało w kompetencji wojewodów, a teraz jest w gestii samorządów województwa. Uchwała z 15 września wymienia 17 takich stref (m.in. gminy Choszczno, Drawsko, Czaplinek czy Kołobrzeg). Na tych obszarach ustanowiony został całkowity zakaz lokalizacji obiektów budowlanych w pasie o szerokości 100 m od linii brzegów rzek, jezior i zbiorników wodnych, a w pasie nadmorskim 200 m od brzegu klifowego. Zakaz dotyka nawet obszarów zurbanizowanych i obszarów rozwojowych gmin, które są przewidziane w studiach uwarunkowań i kierunków zagospodarowania przestrzennego oraz miejscowych planach zagospodarowania przestrzennego.

- Dla gmin ta uchwała to wielki dramat - mówi Piotr Kozłowski, architekt i urbanista, który 4 grudnia wystosował do radnych sejmiku i zarządu województwa list otwarty w sprawie uchylenia uchwały. - Podam przykład. Gmina Czaplinek uchwaliła niedawno miejscowy plan zagospodarowania. Dzięki temu chciała sprzedać atrakcyjne działki leżące nad jeziorem. Pieniądze zasiliłyby budżet. Przez ustawę jest to niemożliwe, bo nikt nie będzie tam mógł czegokolwiek wybudować.

Milionowe odszkodowania

Piotr Kozłowski wskazuje, że feralny zapis to niejedyna wada uchwały.

- Część obszarów chronionych nie ma precyzyjnie wytyczonych granic - tłumaczy Kozłowski. - W załącznikach do uchwały jest podana powierzchnia gmin, gdzie występują obszary chronionego krajobrazu. Tymczasem powierzchnia obszarów nie jest równa powierzchni gmin. W uzasadnieniu napisano, że uchwała nie będzie miała skutków prawnych i ekonomicznych. Co się stanie, kiedy ludzie będą chcieli wypłacenia odszkodowań za ograniczenie prawa własności? Zgodnie z prawem ochrony środowiska do wypłaty odszkodowania lub wykupu nieruchomości zobowiązana jest ta jednostka samorządu terytorialnego, która spowodowała ograniczenie sposobu korzystania z nieruchomości w wyniku uchwalenia aktu prawa miejscowego [czyli sejmik - red.]. Roszczenia obywateli mogą szacunkowo wynosić kilkadziesiąt do kilkuset milionów złotych.

Za projekt uchwały odpowiedzialni są urzędnicy Urzędu Marszałkowskiego. Opiniowała go Regionalna Dyrekcja Ochrony Środowiska - nie dopatrzyła się w ustawie błędów.

- Stworzenie uchwały było podyktowane zapytaniem gminy Szczecinek, która chciała zmniejszyć obszar chronionego krajobrazu - mówi Olgierd Geblewicz, przewodniczący sejmiku. - Nie zdawaliśmy sobie sprawy, że znajdą się tam jeszcze inne zmiany. Do tego czasu obowiązywało rozporządzenie wojewody z 2005, gdzie była mowa o tym, że tam, gdzie obowiązują studia uwarunkowań i kierunków zagospodarowania przestrzennego oraz miejscowe plany zagospodarowania przestrzennego, można się budować.

Trzeba stworzyć nowe dokumenty

W poniedziałek w sejmiku zbiera się komisja gospodarki, infrastruktury i ochrony środowiska. Odbędzie się debata na temat uchwały. Na spotkanie zaproszony jest m.in. Piotr Kozłowski. Urząd Marszałkowski już przesłał do Regionalnej Dyrekcji Ochrony Środowiska kolejny projekt uchwały. Restrykcje mają być uchylone w miejscach, gdzie obowiązują studia uwarunkowań i kierunków zagospodarowania przestrzennego oraz miejscowe plany zagospodarowania przestrzennego. Sprawa ma zostać załatwiona jeszcze w tym roku.

- Uchwała powinna zostać natychmiast uchylona - podsumowuje Piotr Kozłowski. - Nie chodzi jednak o przywrócenie poprzedniego stanu rzeczy. Trzeba stworzyć nowe dokumenty, osobne dla każdego obszaru chronionego krajobrazu.

Chodzi o to, aby gmina mogła współdecydować o tworzeniu obszaru chronionego, o wytyczeniu jego granic. To pozwoliłoby pogodzić interesy gminy i krajobrazu, a zmiany dotyczące jednego obszaru nie dotykałyby automatycznie wszystkich.

Jakub Ziębka

 

 

 
 

 Powrót